WOLBROM. Kierowca zapomniał dokumentów
W niedzielę rano na kilkudniowe tournee do Włoch miała wyruszyć trzydziestoosobowa grupa członków Zespołu Pieśni i Tańca „Wolbromiacy”. Nie wyruszyła. Podczas policyjnej kontroli autokaru okazało się, że kierowca nie miał części wymaganych dokumentów.
Mężczyzna, który miał jechać z młodzież. Był pewien, że uda się znaleźć brakujący dowód rejestracyjny i ubezpieczenie. Przetrząśnięcie autobusu i intensywne poszukiwania papierów w biurze przewoźnika zakończyły się fiaskiem.
Rodzice dzieci nie kryli zdziwienia i zaniepokojenia. Część chwyciła za komórki i zdenerwowana dzwoniła do właściciela firmy przewozowo-turystycznej Limes z Niepołomic żądając, by jak najszybciej podstawił nowy autokar. Okazało się, że to poważny problem, gdyż pozostałe dwa autobusy firmowe były w trasie. Nie udały się też próby wypożyczenia odpowiedniego pojazdu u przewoźników w innych miastach - Krakowie, Tarnowie czy Rzeszowie. Przedyskutuj ten artykuł na forum.2 postów)
Dopiero po pięciu godzinach czekania firma zdecydowała się na odesłanie młodzieży do domów i wyznaczenie ponownej zbiórki na godzinę 22.
- Szkoda po prostu słów. Nie dość, że wyczekaliśmy się tak długo, to i tak jeszcze nie ma pewności, czy nowo podstawiony autokar, który ma wrócić z trasy, będzie sprawny i dzieci będą mogły bezpiecznie dojechać na miejsce – narzekała jedna z matek.
Inni rodzice uznali, że dobrze się stało, że właśnie kontrola na miejscu wykazała brak dokumentów.
- Co by było, gdyby nasze dzieci dwanaście godzin musiały czekać na granicy lub jeszcze dalej - zastanawiali się głośno.
Szef firmy przewozowej, pomimo zapewnień, nie zorganizował autokaru wieczorem. „Wolbromiacy” ruszyli w podróż dopiero w poniedziałek o pierwszej w nocy.
„Wolbromiacy” pojechali do Włoch na XXVII Międzynarodowy Festiwal Folklorystyczny w Staffolo koło Ancony. Organizatorom udało się uzyskać dofinansowanie w ramach edukacyjnego programu Unii Europejskiej
„Młodzież. W trakcie pobytu na południu Europy członkowie zespołu mają odwiedzić Republikę San Marino, Anconę, Asyż, Rzym i Watykan. Ponieważ wyjazd opóźnił się o dzień, nie zobaczą już Wenecji.
WIESŁAW BIERNACKI |