|
Blisko 40 procent mieszkańców
Wolbromia wzięło udział w drugiej turze wyborów burmistrza miasta. Przeszło 63
proc. z nich swój głos oddało na Jana Laksę. Jerzy Górnicki w tym starciu nie
miał szans - kontrkandydat pokonał go przewagą blisko 2 tysięcy głosów.
Jan Łaksa ma wykształcenie wyższe. Jest mieszkańcem
Gołaczew. Jego kandydaturę na burmistrza zgłosił Komitet Wyborczy Polskiego Stronnictwa
Ludowego, choć był to kandydat bezpartyjny. Łaksa jest związany z samorządem od
27 lat. Zaczynał jako stażysta. Pracował w Wydziale Rolnictwa, potem był jego
kierownikiem. Potem kierował również Wydziałem Techniczno-Inwestycyjnym i
Wydziałem Ochrony środowiska. W połowie ostatniej kadencji został
wiceburmistrzem. Nie pełnił jednak tej funkcji do końca kadencji, gdyż burmistrz Krzysztof Augustowski
zwolnił go z pracy. Mieszkańcy Wolbromia zaufali najbardziej temu
właśnie kandydatowi, oddając na niego 4599 głosów. Wkrótce nastąpi
zaprzysiężenie burmistrza-elekta. Już teraz zadaliśmy mu jednak kilka pytań.
Co chciałby pan powiedzieć wyborcom
na samym początku kadencji?
Chciałbym im podziękować, że obdarzyli mnie takim
zaufaniem i jednocześnie wielkim obowiązkiem. Będę chciał się jak najlepiej z
niego wywiązać.
Przedyskutuj ten artykuł na forum.15 postów)
Od czego zacznie pan swoją pracę
jako burmistrza miasta?
Na początek potrzebny jest bilans
otwarcia. Muszę przyjrzeć się budżetowi i chciałbym swoje spostrzeżenia
przedstawić radnym. Nie wiem jaka jest w tej chwili sytuacja miasta.
Ale ta sytuacja nie powinna być panu obca, skoro pełnił
pan funkcję wiceburmistrza... Czy nie poznał jej pan w czasie swojej pracy?
Nie do końca. Byłem wprawdzie wiceburmistrzem, ale
dostałem wymówienie i zostałem odwołany z tego stanowiska. Nie miałem kontaktu z Urzędem Miasta przez ostatni
miesiąc i nie wiem, co w tym czasie się wydarzyło. Był to okres kampanii
wyborczej, więc mogły zajść istotne zmiany. Nie wiem, co mogę zastać.
Czy zdecydował pan juz, kto będzie pana zastępcą?
Tak. Rozmawiałem z moją kontr-kandydatką z pierwszej tury
wyborów - Katarzyną Gamrat Doszliśmy do
porozumienia. Uznaliśmy, że mamy wspólne cele. Teraz z dwóch programów
wyborczych - mojego i jej – będę chciał stworzyć jeden plan działań na najbliższe lata. To pani Gamrat będzie moim
zastępcą.
Czy wybierze pan także drugiego
zastępcę, tak jak uczynił to pana poprzednik?
Nie. Zastępca będzie jeden. Ma to
być oszczędny urząd. Nie chcę wracać do złych tradycji (IKa) |