W olkuskim sądzie pracy zakończyła się sprawa z powództwa
zwolnionego dyscyplinarnie skarbnika miasta, skazanego za jazdę po pijanemu.
Szef urzędu. Krzysztof Augustowski rozstał się ze swoim specem ds. gminnych
finansów po tym, jak radni dwukrotnie wycofywali z porządku obrad uchwalę w
sprawie jego odwołania. Jednak jak orzekł sąd zrobił to nieprawnie.
Problem w tym, ze jednocześnie wymiar sprawiedliwości nie z
obligował burmistrza do przywrócenia skarbnika na pełnione wcześniej stanowisko,
gdyż z uwagi na wyrok skazujący nie może pełnić swojej funkcji.
Nie wiadomo, czy ta patowa sytuacja ma szanse znaleźć rozwiązanie.
Na razie burmistrz zwolnił skarbnika z pełnienia obowiązków i wysłał go na urlop.Przedyskutuj ten artykuł na forum.10 postów)
Przed sądem skarbnik domagał się przywrócenia do pracy,
powołując się na fakt. że nie został zatrudniony przez burmistrza, ale był
powołany przez radę i tylko radni mieli prawo pozbawić go stanowiska.
Zwolniony samorządowiec podnosił również argument, że sam
złożył rezygnację, która miała obowiązywać od 23 sierpnia tego roku. Przez ten okres
skarbnik miał wykorzystać zaległy urlop i pomagać w pracach wydziału finansowego.
Burmistrz podpisał dokument, co zdaniem skarbnika, było
równoznaczne z zawarciem ugody. Domagał się wypłaty odszkodowania, które będzie
stanowić równowartość jego poborów od momentu zwolnienia do dnia wskazanego w
rezygnacji
Augustowski twierdził, że nie miał innego wyjścia jak zwolnić
urzędnika, gdyż skazany prawomocnym wyrokiem nie może pełnić obowiązków funkcjonariusza
publicznego. Kilkakrotnie bezskutecznie wnioskował o przyjęcie uchwały w
sprawie jego odwołania.Wolbromskiego skarbnika w zeszłym roku złapano najeździe po
pijanemu. Uznano go za winnego popełnienia przestępstwa. Został skazany na karę
grzywny w wysokości półtora tysiąca złotych i roczny zakaz kierowania pojazdami
mechanicznymi (ar) |