|
Napisał: Dz. Małopolski zach. 02-11-2005
|
|
środa, 02 listopad 2005 |
Pod
długiej dyskusji wolbromscy radni uznali, że skarga, jaką wniósł były
burmistrz Leszek Piszczek na burmistrza Krzysztofa Augustowskiego, jest
bezzasadna. Jednak sprawa podzieliła Radę Miejską i wywołała gorące
dyskusje.
Chodziło o to, że były burmistrz, który jest wydawcą lokalnego portalu
internetowego, zwrócił się do władz miasta, pytając, czy gmina ma
zamiar wystąpić o komunalizację terenu pod wolbromskim zalewem, oraz o
zarobki zastępcy naczelnika jednego z wydziałów. Odmówiono mu
udzielenia odpowiedzi na te pytania. W pierwszym przypadku radni,
podpierając się wyrokiem NSA, uznali, że prawo dostępu do informacji
publicznej obejmuje prawo żądania udzielenia informacji o określonych
faktach, a nie o zamierzeniach.
Drugie pytanie odnosiło się do artykułu, jaki ukazał się przed kilkoma
miesiącami w jednej z gazet lokalnych, którego autor stwierdzał, że
zastępca naczelnika tegoż wydziału w wolbromskim magistracie zarabia
więcej niż naczelnik.
W tym przypadku odmowę udzielenia informacji motywowano tym, że osoba,
o której wynagrodzenie pytał Leszek Piszczek, "jakkolwiek będąca
funkcjonariuszem publicznym, nie pełni funkcji publicznej, (...) gdyż
nie ma upoważnienia do wydawania rozstrzygnięć administracyjnych, a
tylko osoba mająca takie władztwo jest osobą pełniącą funkcję
publiczną".
Przedyskutuj ten artykuł na forum.1 postów)
Wychodząc z tego założenia, odmówiono informacji, gdyż "wynagrodzenie
osoby zastępcy naczelnika, niemającego upoważnienia do wydawania
rozstrzygnięć administracyjnych, nie stanowi informacji publicznej i
(...) stanowi prawnie chronioną tajemnicę m.in. przez konstytucję,
Kodeks cywilny oraz Ustawę o ochronie informacji niejawnych" - można
przeczytać w uzasadnieniu uchwały.
(syp) |