Portal informacje Wolbromskie
Wolbrom Wieści

forum wolbrom

Dodaj do ulubionych
 
 
Menu
Strona główna
Linki
Napisz do nas
Szukaj
Ze Świata
Katalog Firm Wolbromskich
Ważne telefony
Pogoda dla Wolbromia
test forum
Forum
Szukaj
Wyszukiwanie z Google
Google
Pogoda

Mapka pochodzi ze strony:
www.superexpress.pl
źródło "AURA"

Często czytane
Ciekawe strony
diety

 

W skrócie
Forum e-wolbrom.info
Witamy, Gość
Proszę Login albo Zarejestruj.
Zapomniałeś hasło?
_GEN_GOTOBOTTOM Odpowiedz

TEMAT: pkzcuniyq nohupxiy

#3251
investigator (Gość)
Re:Górnicki - sprawca wypadku 2006/11/03 19:10  
filo napisał:
Przestańcie obracać kota ogonem. Jak możne pisać takie obłudne kłamstwa.

Górnicki został skazany w I instancji. Próbował przekonać sąd, że nastolatek jest współwinnym kolizji. Nie winnym tylko współwinnym czyli Górnicki nie kwestionował też swojej winy. Niestety sąd nie dopatrzył się żadnej winy w działaniu nastolatka i całą winą obarczył Górnickiego.

Wydarzenie wyglądało tak, że Górnicki wyjechał z drogi podporządkowanej przed motocyklistę jadącego drogą z pierwszeństwem. To są fakty.

I każda matka niech pilnuje swojego dziecka by jego droga nie przecięła się z jadącym swoim samochodem Górnickim. Bo okaże się, że dziecko stracą a jeszcze go winnym zrobią.

Więc panie Zielnik, dość kłamstw. Chyba nie zaprzeczy pan orzeczeniu sądu? A może też sądy kłamią?

Wiedziałem, że wymyślicie historyjkę i wszystko stanie na głowie. Tak samo robicie z porażkami Górnickiego. Wszystkie opisujecie jako sukcesy. Tak jak jego winę zamieniacie w niewinność. Na szczęscie tylko na forum a nie przed sądem.
Tym razem wychodzisz już na kompletnego durnia, drogi filo! Dowiodłeś, że nawet nie wiesz, w ktorym miejscu było zdarzenie, bo piszesz o jakiejś drodze podporządkowanej, ktorej tam nie ma. Każdy kto zna topografię osiedla Lukasinskiego odkryje łacno, że łżesz i fantazjujesz.Tam bowiem (przed domem Kiwiorów,Górnickich i Krężlów ) żadne drogi sie nie przecinają. Sprawa była i jest w I instancji. Sąd bowiem jeszcze nie orzekł, a środek zaskarżenia (sprzeciw) unicestwił wyrok nakazowy. Kłamstwa - choćby opatrzone wykrzyknikami - zawsze pozostaną zwykłymi kłamstwami. Twojej mentalności żadna polemika nie zmieni, bo do twojej mózgownicy nie docierają żadne fakty, a argumenty powodują, że zmyślasz coraz to nowe rzeczy.Pluj dalej wokół siebie. Kiedyś pluniesz pod wiatr i nie zdołasz sie uchylić.
Please note, although no boardcode and smiley buttons are shown, they are still useable
  Reply Quote
#3260
barbara (Gość)
Re:Górnicki - sprawca wypadku 2006/11/04 07:42  
investigator napisał:
filo napisał:
Pewnie obrońcy J.Górnickiego to też nazwą plotką.

Niemniej postanowiłem o tym napisać by ten sielankowy obraz cudotwórcy J. Górnickiego był pełny.

Pan Górnicki został ostatnio skazany za spowodowanie wypadku drogowego gdzie z własnej winy potrącił nastolatka. Na szczęście dla obu dziecku nic się nie stało. Wypadek wyglądał na poważny bo kask w którym jechało dziecko rozpadł się na 2 części.

Czy taki widok nie powinien przerazić sprawcy? Przecież chłopak mógł mieć poważny uraz głowy. Pierwszą właściwą reakcją jest udzielenie pomocy poszkodowanemu a drugą jest wezwanie lekarza. O ile mi wiadomo J.Górnicki głosi się tylko cudotwórcą i nie ma wykształcenia medycznego. Nie mógł więc prawidłowo ocenić stanu poszkodowanego. W takich wypadkach nie można liczyć także na właściwą ocenę stanu zdrowia samego poszkodowanego.

Nie będę się rozpisywał. Nie wezwał lekarza. Został skazany. To nie był jego pierwszy wypadek gdzie potrącił człowieka na drodze. Ten kryształowy człowiek nigdy nie umiał się przyznać publicznie, że zachował się źle i obrzydliwie nie wzywając lekarza, a myśląc tylko jak samemu z tego się wyjść bezkarnie.

Co pomyślą sobie matki ale i ojcowie innych dzieci, które poruszają się po wolbromskich drogach? A jeśli byłoby to ich dziecko a J.Górnicki nie wezwałby lekarza? Cała historia nie musiała skończyć się szczęśliwie.
DROGI FILO! MAM NADZIEJĘ, ŻE "FILO" POCHODZI OD GRECKIEGO SŁOWA OZNACZAJĄCEGO " MIŁUJĄCEGO", "PRZYJACIELA", A NIE OD SŁOWA POCHODZĄCEGO Z ŻARGONU PRZESTEPCZEGO, OZNACZAJĄCEGO PODGLADANIE LUB STANIE NA CZATACH,GDY KUMPLE KRADNĄ ("FILOWAĆ"). Porównując wersje twoją i pana Adama Zielnika (obie zresztą bardzo ogólne, bo - jak sądzę - nie byłeś świadkiem zdarzenia, a pan Adam nie przeczy, iż świadkiem nie był) bez trudu dostrzegłem, że pominąłeś w opisie zdarzenia tak istotme kwestie jak: 1.Ile lat ma "dziecko", które - jak piszesz -"jechało" w kasku na głowie i czym jechało? W tekście twego postu z trudem znalazłem informację, że chodzi o "nastolatka" Z opisu pana Adama wynika, że chodzi o kilkunastoletniego chłopaka jadącego na skuterze. 2. Co rozumiesz przez "potrącił" , przypisując to panu JG, nie wiadomo. W policyjnej nomenklaturze występuje "potrącenie pieszego", ale nie słyszałem o "potrąceniu kierującego jednośladem", bo takie zdarzenie nazywa się już "kolizją w której uczestniczyły dwa pojazdy". Ten, kto potrąca, musi być swoim pojazdem w ruchu. Czy zatem pewny jesteś, że pan JG jechał swoim samochodem w chwili kolizji? Jeśli tak, to jesteś ważnym świadkiem.Z opisu pana Adama Z. wynika, że stało się to przed domem burmistrza skoro dzwoniono do matki chłopca (bilingi łatwo sprawdzić, czy takie łączenie wystąpiło). Skąd wiesz, czy pan JG nie wycofał pojazdu ze swojego garażu i nie zamierzał właśnie wyjść i zamknąć bramę?3. Ze słyszenia wiem, że uszkodzone zostały drzwi samochodu pana JG (rzecz do sprawdzenia, bo zapewne ktoś je wyklepał i lakierował). Może powinieneś poinformować swoich czytelników i klakierów ochoczo rzucających się na pana JG jak można potrącić zamkniętymi drzwiami samochodu jadącego po jezdni kierującego jednośladem? Chyba że - jak na filmach sensacyjnych - pan JG jechał zygzakiem, aby zepchnąć jednoślad uderzeniem bocznym z jezdni? Bardzo ciekawa wersja, w którą chyba nikt nie uwierzy. Bardziej prawdopodobne jest raczej, że auto stało na jezdni po wycofaniu z garażu, a młodzieniec zauroczony prędkością swego pojazdu , nie zdążył wyhamować. 4. Nikt nie wspomina o miejscu zdarzenia, ale łatwo sie domyśleć, że chodzi o ulicę na Os. Łukasińskiego, naprzeciwko domu burmistrza. Idżcie na spacer w te okolice, a z łatwością odkryjecie, że ulica ta, zaraz po pokonaniu zakrętu od strony lasu naprzeciwko domu Kiwiorów pod kątem prostym zbiega gwałtownie w dół...Jeśli wypadnie się zbyt szybko zza tego zakrętu (np. z prędkością 50-60 km/godz.) to przy czasie reakcji kierowcy i czasie zadziałania układu hamulcowego (około 1,5 sek. o ile dobrze pamietam z literatury fachowej) braknie co najmniej 5 metrów na wyhamowanie przed przeszkodą, która zawsze może się pojawić za zakrętem przed domem pana Jana Krężla czy pana JG, gdyż krzewy rosnące w ogródkach po lewej stronie jezdni nie ułatwiają widoczności. Ze dwa razy sam doświadczyłem podobnego zaskoczenia w tym miejscu i nieco wcześniej, przy wyjeżdzie z lasu do osiedla Lukasińskiego.Wiedzą o tym wszyscy kierowcy, ale nikt nic nie robi, aby to się zmieniło.Wystarczyłoby lustro wypukłe.Pan Górnicki jako burmistrz nie mógł tych urządzeń zainstalować, bo zapewne wypominaliby mu to podczas kolejnych kampanii, że zwieksza stan bezpieczeństwa na "swoim" osiedlu. Ty bylbyś pierwszym oskarzycielem. 5. Czy w swoim poczuciu sprawiedliwości nie powinieneś opisać wszystkich zasłyszanych faktów takich jak fakt kontaktowania się z matką (wierzę panu A. Zielnikowi, bo to się da sprawdzić), jej decyzji o niezawiadamianiu policji (dlaczego?), czy o stanie technicznym skutera, ktorym młodzieniec odjechal, zabierając swój rozłupany kask? 6.Kłamstwem jest plugawym przypisywanie panu JG innych rzekomych potrącen ludzi. Mam nadzieje, że ta podłość wróci do ciebie kiedyś. Dlatego, jeśli czymś jeżdzisz, zaniechaj tego, bo wtedy poczujesz, jak czuje się człowiek wtedy, gdy nawet ktoś na niego najechał.7. Do prawniczych twoich "wywodów" , a więc do kwestii rzekomego przestępstwa , a nie wykroczenia, skazania, kwalifikacji prawnej, zastosowania trybu nakazowego możliwego wtedy gdy wszystko jest jasne itp. nie będę sie odnosił, bo wszystko to prawidlowo ocenił pan A.Zielnik, a twoja wiedza na ten temat jest tak nikła, iż nie masz przymiotów do dyskusji. Dziwię się, że Tomek i Jasio nie zauważyli tego, co napisałem, a co bez trudu wywiodłem z tego, co napisałeś ty i pan Adam. Co do opisu zdarzenia - słusznie pan A.Zielnik nie opisuje wersji teścia, bo właściwym do poczynienia takich ustaleń jest niezawisły sąd. Wtedy też dowiemy się zapewne, co legło u podstaw zmiany decyzji przez mamusię "potrąconego dziecka"...Wtedy też powstanie pytanie cui prodest? (nie zorientowanym wyjaśniam, że jest to podstawowe pytanie przy ustalaniu motywów przestępczych zachowań i po polsku brzmi: czyja korzyśc? kto osiągnął korzyść?) Bo u podstaw dziwnego zachowania się ludzi zawsze leży utrata jakiejś korzyści lub pragnienie jej osiągnięcia. Nieprawdaż?
Pan Adam w jednym ze swoich postów wyjaśnił, że pan Jerzy Górnicki oczekiwał swoim pojazdem przed domem na wjazd do garażu, a jego żona wysiadła z pojazdu (na pewno nie w ruchu) i otwierała mu bramę wjazdową na posesję. Wtedy to zza zakrętu ulicy wypadł na swoim jednośladzie młodzieniec i walnął w drzwi samochodu pana wicestarosty. Przypisywanie mu zatem winy przez "filo" jest okropnie naciągane, a już wersja o wymuszeniu pierwszeństwa na skrzyżowaniu, którego tam nie ma , czy o potrąceniu dziecka - kłamliwa. Dlatego - rzeczywiście trzeba poczekać na orzeczenie (prawomocne) Sądu. Szkoda, że takie zdarzenia są wykorzystywane w kampanii wyborczej w sposób bezwzględny przez różnych graczy, którzy słyszeli, że gdzieś dzwonią, ale nie wiedzą w którym kościele.
Please note, although no boardcode and smiley buttons are shown, they are still useable
  Reply Quote
#3263
Adam Zielnik (Gość)
Re:Górnicki - sprawca wypadku 2006/11/04 09:41  
filo napisał:

motocyklistę .



A od kiedy to skuter Yamacha jest motocyklem? Niedługo okaże się,że jechał Harleyem. Nawet tego nie wiesz kundelku, a obsikujesz. I dlatego jesteś taką nędzną psiną ponieważ mając dostęp do akt sprawy z premedytacją łżesz. Stróż prawa. O tempora, o mores.
Please note, although no boardcode and smiley buttons are shown, they are still useable
  Reply Quote
#3268
Tomek (Użytkownik)
Platinum Boarder
Posty: 307
graphgraph
Re:Górnicki - sprawca wypadku 2006/11/04 15:29 Oklaski: 3  
Reasumując wg stronników p. Górnickiego to młodzian jest winny. Skąd więc nakaz karny wydany przez Sąd Grocki w Wolbromiu? Czyż jeśli winnym był jadacy na skóterze nie on powinien być ukarany? Wytłumaczcie mnie maluczkiemu bo dostrzegam tutaj jakąś niekonsekwencję.
Please note, although no boardcode and smiley buttons are shown, they are still useable
  Reply Quote
#3278
investigator (Gość)
Re:Górnicki - sprawca wypadku 2006/11/05 09:42  
Tomek napisał:
Reasumując wg stronników p. Górnickiego to młodzian jest winny. Skąd więc nakaz karny wydany przez Sąd Grocki w Wolbromiu? Czyż jeśli winnym był jadacy na skóterze nie on powinien być ukarany? Wytłumaczcie mnie maluczkiemu bo dostrzegam tutaj jakąś niekonsekwencję. Tomuś! Na litość boską ! Pisz "Grodzki", nie "Grocki" i "skuter" , nie "skóter". A co do meritum wyjaśniam ci uprzejmie, że w naszym kraju w stosunku do nieletnich stosować można tylko środki poprawcze i wychowawcze, a nie kary.Postępowanie prowadzi sędzia dla nieletnich jeśli ktoś doniesie na nieletniego. Tego pan Górnicki nie uczynił m.in. przez wzgląd na mamusię nieletniego, która prosiła, aby nie powiadamiać policji. Tymczasem ta sama mamusia, jak sądzę z tego, co tutaj napisano już wielokrotnie, zmieniła następnie zdanie i zawiadomiła policję. Czy aby dlatego, że zmianę zdania poprzedziła jakąś propozycją, która nie została wysłuchana? Zapewne kwestia ta będzie przedmiotem dociekań sądu grodzkiego. Nakaz w postępowaniu karnym przestał istnieć z chwilą złożenia sprzeciwu. W świetle prawa pan Jerzy Górnicki jest niewinny, dopóki nie zostanie prawomocnie orzeczona wina. Wszystko jest zatem konsekwentne. Niekonsekwencję wykazał jedynie pan Jerzy Górnicki, który - zamiast ulegać prośbom osoby mało wiarygodnej -powinien był wezwać policję na miejsce zdarzenia. Na szczęście wszystko jest do odtworzenia. Włącznie z tym, dlaczego we wniosku o ukaranie skierowanym do Sądu, napisano nieprawdę...
Please note, although no boardcode and smiley buttons are shown, they are still useable
  Reply Quote
#3281
filo (Gość)
Re:Górnicki - sprawca wypadku 2006/11/05 12:16  
To bronienie skazanego raz przez sąd Górnickiego jest obrzydliwe.

Jest winny. Zachował się jak drań. Nie kwestionujcie wyroków sądu. Nie brońcie Górnickiego jak Janik bronił Sobotkę w aferze starachowickiej. Tu nie chodzi o wyrok sądu, choć skazanie i tak wiele mówi. Bo od samego początku podkreślam jego naganne zachowanie. Nie jest lekarzem i nawet jak chłopak wstał o własnych siłach, powinien był wezwać sam policję i lekarza. Jeśli wezwał matkę to bardziej sam coś kombinował.

Pomóc chłopakowi i wezwać lekarza, tego wymaga zwykła ludzka przyzwoitość.

Najbardziej oburza mnie fakt, że zrzucacie winę na niewinnego w myśl zasady "Jak cię złapią za rękę to mów, że to nie twoja ręka", a to była ręka Górnickiego.
Please note, although no boardcode and smiley buttons are shown, they are still useable
  Reply Quote
#3285
Adam Zielnik (Gość)
Re:Górnicki - sprawca wypadku 2006/11/05 18:27  
filo napisał:
To bronienie skazanego raz przez sąd Górnickiego jest obrzydliwe.

Jest winny. Zachował się jak drań. Nie kwestionujcie wyroków sądu. Nie brońcie Górnickiego jak Janik bronił Sobotkę w aferze starachowickiej. Tu nie chodzi o wyrok sądu, choć skazanie i tak wiele mówi. Bo od samego początku podkreślam jego naganne zachowanie. Nie jest lekarzem i nawet jak chłopak wstał o własnych siłach, powinien był wezwać sam policję i lekarza. Jeśli wezwał matkę to bardziej sam coś kombinował.

Pomóc chłopakowi i wezwać lekarza, tego wymaga zwykła ludzka przyzwoitość.

Najbardziej oburza mnie fakt, że zrzucacie winę na niewinnego w myśl zasady "Jak cię złapią za rękę to mów, że to nie twoja ręka", a to była ręka Górnickiego.


Czy ty myślisz, że na tym forum przebywają sami idioci, kundelku. Widzę, że dyskusja z tobą jest bez sensu, bo żaden najracjonalniejszy argument, cię nie przekona, bo ty wis swłoje i kuniec. Jak w trakcie swej "pracy" jesteś rónie obiektywny i zaangażowany, to nie dziwię się, że macie takie notowania jakie macie.

Więc pozwolisz, że ja też powtórzę swoją mantrę - podpisz się sikający, zapchlony kundelku, a jak nie to zamilcz, łgarzu i schowaj się do swojej norki, z której próbujesz obsikiwać innych, bo nawet na obszczekiwanie, a nie mówiąc o gryzieniu nie masz odwagi.

Natomiast ostatnie zdanie niepowinno budzić twego oburzenia.
Please note, although no boardcode and smiley buttons are shown, they are still useable
  Reply Quote
#3295
investigator (Gość)
Re:Górnicki - sprawca wypadku 2006/11/06 08:00  
filo napisał:
To bronienie skazanego raz przez sąd Górnickiego jest obrzydliwe.

Jest winny. Zachował się jak drań. Nie kwestionujcie wyroków sądu. Nie brońcie Górnickiego jak Janik bronił Sobotkę w aferze starachowickiej. Tu nie chodzi o wyrok sądu, choć skazanie i tak wiele mówi. Bo od samego początku podkreślam jego naganne zachowanie. Nie jest lekarzem i nawet jak chłopak wstał o własnych siłach, powinien był wezwać sam policję i lekarza. Jeśli wezwał matkę to bardziej sam coś kombinował.

Pomóc chłopakowi i wezwać lekarza, tego wymaga zwykła ludzka przyzwoitość.

Najbardziej oburza mnie fakt, że zrzucacie winę na niewinnego w myśl zasady "Jak cię złapią za rękę to mów, że to nie twoja ręka", a to była ręka Górnickiego.
Czy do twojej mózgownicy dotarło, że n i e z o s t a ł s k a z a n y ? Nakazu karnego nie ma z chwilą sprzeciwu. Skoro go nie ma - nie ma na co sie powoływać. Jest n i e b y ł y. Sąd dopiero teraz będzie rozstrzygał. Czy to tak trudno pojąć? Wyroki sądów mogą być kwestionowane, bo konstytucja i kodeks postępowania karnego gwarantują, człowieczku, nawet takim jak ty, dwuinstancyjność. Nikt matki nie wzywał, lecz zrelacjonował jej zdarzenie. Uważam, że był to bardzo ładny gest wobec matki. Gdyby bowiem wezwano policję odrazu - byłby problem dla matki i jej dziecka, które popełniło wykroczenie drogowe. Zresztą matka z gestu tego skwapliwie skorzystała. Czy nie powinna natychmiast wezwać taksówkę, pogotowie i pojechać ratować syna??? Dlaczego tego nie uczyniła? Przemyśl to sobie.
Please note, although no boardcode and smiley buttons are shown, they are still useable
  Reply Quote
#3299
Tomek (Użytkownik)
Platinum Boarder
Posty: 307
graphgraph
Re:Górnicki - sprawca wypadku 2006/11/06 09:22 Oklaski: 3  
Tak, w świetle prawa p. Górnicki jest niewinny. Ale trudno nie zgodzić się z Filo że został uznany przez Sąd Grodzki za winnego. Tak więc reasumując mimo że wyrok nie jest prawomocny nie może to przekreślać faktu że został przez ten sąd uznany winnym. I wg mnie ponosi odpowiedzialność moralną i żadna ekwilibrystyka słowna tego nie zmienia.
Please note, although no boardcode and smiley buttons are shown, they are still useable
  Reply Quote
#3334
investigator (Gość)
Re:Górnicki - sprawca wypadku 2006/11/06 21:22  
Tomek napisał:
Tak, w świetle prawa p. Górnicki jest niewinny. Ale trudno nie zgodzić się z Filo że został uznany przez Sąd Grodzki za winnego. Tak więc reasumując mimo że wyrok nie jest prawomocny nie może to przekreślać faktu że został przez ten sąd uznany winnym. I wg mnie ponosi odpowiedzialność moralną i żadna ekwilibrystyka słowna tego nie zmienia. Tomku...Nie sądzę, abyś nie wiedział i był aż tak mało inteligentny, by nie zrozumieć, że w każdym cywilizowanym kraju obowiązuje , wypracowana przez wieki, zasada domniemania niewinności. Zasada ta sprowadza sie do twierdzenia, że osoba oskarżona czy podejrzana o przestępstwo lub wykroczenie j e s t n i e w i n n a dopóty, dopóki sąd nie orzeknie prawomocnie o winie. Wtedy dopiero można tę osobę nazwać skazaną, wsadzić do paki i plugawić jej imię (chociaż i tutaj obowiązują także pewne normy). W Polsce ta zasada obowiązuje oficjalnie bodajże od przywileju, który zaczynał się od słów: "neminem captivabimus nisi iure victum" i który nadał król Jagiełło szlachcie w Nieszawie w latach 1425-1433. Powtarzane to jest wielokrotnie na tym forum i nie ma nic z ekwilibrystyką słowną. Gdyby ta zasada nie obowiązywała, każdy idiota z ulicy moglby bezkarnie nazwać cie gwałcicielem, złodziejem i mordercą, oskarzyć cię przed organami ścigania o najgorsze bezeceństwa, a ty, jak pokorne cielę, musiałbyś sie z tym pogodzić. Mało tego, jeśli - powiedzmy - miałby znajomego funkcjonariusza w policji, straży pożarnej , straży leśnej .państwowej inspekcji pracy itp. organach, razem mogliby bez trudu "wysmażyć " wniosek o ukaranie cię przez sąd grodzki za wykroczenie drogowe, za naruszenie zasad bezpieczeństwa pożarowego,za kradzież runa leśnego lub ztrudnianie na czarno pracownikow. Sąd rozpoznaje takie sprawy, wtedy gdy funkcjonariusz zapewni go we wniosku o ukaranie, że obwiniony nie kwestionuje stanu faktycznego i przyznaje popełnienie wykroczenia, b e z r o z p r a w y, b e z w y s ł u c h a n i a o s k a z o n e g o , po czym wydaje wyrok w postępowaniu nakazowym. Nie wiem, czy życzyć ci , aby cię coś podobnego nie spotkało , czy raczej żebyś na własnej skórze (skoro do twojej mózgownicy to nie dociera) przekonał się, jak wygląda postępowanie nakazowe gdy wniosek jest nierzetelny i sędzia go bierze za dobrą monetę...Wtedy jedynym twoim ratunkiem jest sprzeciw od wyroku. Wtedy bowiem i tylko wtedy, możesz dowieść swoich racji, chociaż - prawdę mówiąc - musisz liczyć tylko na rzetelność i niezawisłość sądu w przeprowadzeniu postępowania dowodowego, którego do tej pory n i e b y ł o. Reasumując , Tomku, myśl mózgiem, a nie czym innym. Dotychczas wydawało mi sie , ze stać cię na uruchomienie szarych komórek. Teraz, gdy tyle już zostało napisane, a ty dalej wracasz do punktu wyjścia, podejrzewam cie o złą wolę i niechęć do czytania ze zrozumieniem. Skoro bowiem piszesz, że "Górnicki w świetle prawa jest niewinny", a dwa zdania dalej , że "został przez sąd uznany winnym", to coś z tobą jest nie tak, a z twoją podwójną moralnością (przypominającą trochę moralność Kalego z "Pustyni i w puszczy" ) jeszcze gorzej. Prawo , kolego , jest tak skonstruowane, że nie powinno rozmijać się z moralnością. Zwłaszcza prawo karne, ktore jest jakby wykładnikiem norm moralnych, ktore powstawały wcześniej. Bywa jednak, że te normy się rozmijają.Jeżeli bowiem matka dziecka prosi cię, abyś zaniechał sprowadzania policji na miejsce zdarzenia bo nic sie nie stało, nie wykazuje zainteresowania stanem zdrowia dziecka poza tym, że nie ma obrażeń i sam wiesz, że istotnie sprowadzenie policji może spowodować nieprzyjemności dla niej i jej syna, to czy zgodne z normami moralnymi jest "zakablowanie" go na policji? Czy wbrew woli matki powinieneś to zrobić? Kodeks drogowy nakazuje zawiadamiać policję i pogotowie o w y p a d k u (zaznaczam, że w rozumieniu kodeksu nie jest to wypadek) tylko wtedy, gdy są ofiary w ludziach ( zabity lub ranny art.44 ust.2 pkt 1 kodeksu drogowego). Obowiązek ten ciąży na k a ż d y m uczestniku w y p a d k u bez względu na to czy porusza sią autem czy motorowerem, czy skuterem (art 44 ust.1). Za małoletniego może to uczynić jego przedstawicielka ustawowa (matka). Zgadnij, dlaczego tego zaniechała? Pan Górnicki chyba nie zgadł. Jednak po pewnym czasie , kiedy usłyszał o roszczeniach finansowych, chyba zrozumiał...za póżno. Ale to już inna historia. Dlatego, mój drogi Tomku, nie broń straconych i mocno cuchnących pozycji. Nie udaj także, że nie rozumiesz tego, co już napisano wielokrotnie.
Please note, although no boardcode and smiley buttons are shown, they are still useable
  Reply Quote
#3341
filo (Gość)
Re:Górnicki - sprawca wypadku 2006/11/07 09:08  
Co tu do rzeczy ma domniemanie niewinności. Janik tez trzymał Sobotkę na urzędzie wice ministra bo powoływał się na domniemanie niewinności dzięki czemu mieliśmy przestępcę ministra.

Najważniejsza jest ocena moralna zachowania Górnickiego, a ta jest naganna. Nie chodzi o sam wyrok bo przed sądem uznany będzie tylko winnym kolizji. Bez względu na wyrok nie grozi mu skreślenie z listy i nigdy nikt o niczym takim nie pisał.

A oceny moralnej dokonają wyborcy a nie sąd.
Please note, although no boardcode and smiley buttons are shown, they are still useable
  Reply Quote
#3343
Adam Zielnik (Gość)
Re:Górnicki - sprawca wypadku 2006/11/07 09:57  
filo napisał:
Co tu do rzeczy ma domniemanie niewinności. Janik tez trzymał Sobotkę na urzędzie wice ministra bo powoływał się na domniemanie niewinności dzięki czemu mieliśmy przestępcę ministra.
Najważniejsza jest ocena moralna zachowania Górnickiego, a ta jest naganna. Nie chodzi o sam wyrok bo przed sądem uznany będzie tylko winnym kolizji. Bez względu na wyrok nie grozi mu skreślenie z listy i nigdy nikt o niczym takim nie pisał.

A oceny moralnej dokonają wyborcy a nie sąd.


To już nawet nie groch o ścianę. To pogrubionym drukiem jest wymowne samo w sobie. Nawet szkoda komentować. Więc skomentuję. Ciekawa formuła w wydaniu "stróża prawa". Przykład z janikiem i Sobotką jest chybiony z tego względu, że: Sobotka jest już prawomocnie skazany, za przestępstwo i to pokaźnego kalibru, nie mieliśmy przestępcy ministra, bo Sobotka złożył dymisję (w przeciwieństwie do aktualnego status quo - w IV RP wicepremierem jest wiadomo kto - ale to tak na marginesie). No i wiesz co, ty akurat to raczej nie powinieneś się posługiwać tym przykładem ze swojego politycznego podwórka.

Ale jednak muszę przyznać, iż progresja następuje. Już nie piszesz o wypadku tylko o kolizji - widzę, że oddałeś się lekturze, dobrz, bardzo dobrze.
A z antycypacją zachowań i decyzji sądu poczekałbym do samego końca. Bo co będzie, jak Górnicki zostanie uniewinniony? Nie pomyślałeś o tym.

Zgadzam się. Oceny moralnej dokonają wyborcy.
Please note, although no boardcode and smiley buttons are shown, they are still useable
  Reply Quote
_GEN_GOTOTOP Odpowiedz
Š Copyright 2007 Best of Joomla, Powered by FireBoardPobierz nagłówki ostatnich postów.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Wszelkie Prawa niezastrzeżone, zapraszamy do kopiowania (§) 2005 e-wolbrom.info

|
gmina Wolbrom