Abstrahując już od twojej obsesji ( która notabene staje się już nudna) na temat „Piszczek jest każdym, a każdy to Piszczek”, to ostatnio wpadły mi w ręce stare numery „Za oknem”.
I faktycznie – te satyryczne teksty ( odnoszące się do wszelakich tematów, nie tylko politycznych ) były naprawdę spoko ( i nie były sygnaturowane wyłącznie przez Piszczka)
No to była dobra lektura, w odniesieniu do lektur czytanych obecnie. Jakaś inna, „świeższa”.
Teksty zawierały informacje i opinie przedstawione w inteligentny sposób. Zerknij jeśli masz dostęp, to sam się przekonasz.
A co do początków „Za oknem” w urzędzie, to w moim archiwum znajdował się tylko jeden taki egzemplarz, w którym, też nie było żadnych dużych zmian.
No i też nie rozumiem dlaczego na pierwszej stronie (obecnego „Za oknem”

brakuje skrótów głównych artykułów, zamieszczanych w danym numerze. Rozumiem, iż „właściciel” się zmienił i zapewne chciał zrobić coś własnego, ale to chyba nie był zbyt dobry zabieg.
Taka mała sugestia – może warto wrócić do tych skrótów, gazeta stałaby się bardziej czytelna?