Nie wiem czy wszyscy znają książkę Who is who. Książka kosztuje ponad 1000zł i raczej niewiele osób z niej korzysta. Jest zbiorem życiorysów mniej znanych ludzi jak m.in. burmistrzowie. Za taki zapis wydawnictwo życzy sobie ok. 2000zł. Oczywiście nie ma w nim wielu znanych ludzi. Za to są Jerzy Górnicki i Jan Łaksa. I nie mam im za złe, że w swej próżności chcieli i tam zaistnieć. Problem w tym, że nie wolno im było płacić za umieszczenie informacji pieniędzmi publicznymi. Jak się okazuje, nie wolno, ale to zrobili. Jest to działanie na szkodę gminy i starostwa. Mam nadzieję, że oboje panowie wypowiedzą się czy już oddali pieniądze i przeproszą za tą samowolkę. PANOWIE GÓRNICKI I ŁAKSA, PIENIĄDZE PUBLICZNE NIE ZNACZĄ NICZYJE!
#2971
Adam Zielnik(Gość)
Re:Skandal w urzędzie i starostwie 2006/10/26 12:35
roew napisał: Nie wiem czy wszyscy znają książkę Who is who. Książka kosztuje ponad 1000zł i raczej niewiele osób z niej korzysta. Jest zbiorem życiorysów mniej znanych ludzi jak m.in. burmistrzowie. Za taki zapis wydawnictwo życzy sobie ok. 2000zł. Oczywiście nie ma w nim wielu znanych ludzi. Za to są Jerzy Górnicki i Jan Łaksa. I nie mam im za złe, że w swej próżności chcieli i tam zaistnieć. Problem w tym, że nie wolno im było płacić za umieszczenie informacji pieniędzmi publicznymi. Jak się okazuje, nie wolno, ale to zrobili. Jest to działanie na szkodę gminy i starostwa. Mam nadzieję, że oboje panowie wypowiedzą się czy już oddali pieniądze i przeproszą za tą samowolkę. PANOWIE GÓRNICKI I ŁAKSA, PIENIĄDZE PUBLICZNE NIE ZNACZĄ NICZYJE!
cytat z polskiej strony internetowej wydawnictwa who is who:
"Publikacja biografii
Wpis do leksykonu jest całkowicie bezpłatny
Zgodnie z ponaddwudziestoletnią tradycją Wydawnictwa Hübners Who is Who opublikowanie biografii w leksykonach jest i dzisiaj bezpłatne, co więcej – również nie można wykupić sobie miejsca na opublikowanie swojej biografii.
Opublikowanie biografii jest uznaniem zasług na gruncie polityki, gospodarki, sportu kultury, sztuki czy innych dziedzin życia publicznego. Zawarte w leksykonie informacje o osobistościach o znaczeniu międzynarodowym, krajowym i regionalnym prezentują dokonania tych osób szerokiemu gronu odbiorców oraz są świadectwem dla przyszłych pokoleń"
Więc czego znowu łżesz i szczujesz podły kłamco? A poza tym akurat dobrze się składa, bo w Starostwie Powiatowym w Olkuszu przebywa kontrola kompleksowa Regionalnej Izby Obrachunkowej z Krakowa, więc z pewnością zbada tę "bulwersującą" sprawę.
#2972
roew(Gość)
Re:Skandal w urzędzie i starostwie 2006/10/26 12:41
A jeśli w urzędzie są na to faktury? To jak bedziesz śpiewał? Szybko się komunikujecie skoro juz wiesz, że na pewno nie zapłacili za ogłoszenie. A może formą zapłaty jest zakup książki? Może powiesz, że takiej ksiażki nie ma w urzędach? Bo chyba nie chcesz powiedzieć, ze była urzędnikom potrzebna.
GóRNICKI TO HANDLARZ STANOWISKAMI
Jak tak łżę to poinformuj w końcu prokuraturę. Czekam już drugi tydzień. A tu nic.
GóRNICKI TO HANDLARZ STANOWISKAMI GóRNICKI TO HANDLARZ STANOWISKAMI GóRNICKI TO HANDLARZ STANOWISKAMI
Mydlisz bratku ludziom oczy, ale to nie takie proste. Augustowski był nadzieją, bo tak mieli dość Górnickiego. Kiedyś tą nadzieją po skorumpowanym AWS było SLD. Cóż, zapłaciliśmy za to wszyscy. Ale czy ktokolwiek płakał po AWS? I nikt nie płacze po Górnickim.
#2973
roew(Gość)
Re:Skandal w urzędzie i starostwie 2006/10/26 12:58
P.S. O jakich zasługach mówisz? Bo w notatce o Górnickim nie ma nic o zasługach. Piszą o jego wieloletnim członkostwie w PZPR, o zmianach poglądów jak chorągiewka by utrzymać się tylko na powierzchni. Poza tym nie ma nic. Przeciętny życiorys. Nawet słaby jak na kogoś, kto działa od wielu lat za publiczne pieniądze i jeździ od spotkania do spotkania, a tu kwiatuszki złoży, a tu wstęgę przetnie. Później czytamy, że wodociag zbudował, oczyszczalnię, drogi... Tak, drogi o których po chwili pisza gazety jako bublu, który po 5 latach wymaga kapitalnego remontu, a co roku łatania.
Też mi starosta. Nic nie potrafił załatwić. Nawet za zalew wolbromski się nie zabrał. Teraz wielkie napisy - "odzyskamy zalew". Gdzie był przez 4 lata? Przez 4 lata chętnie przyjmował 10000zł (uśrednione z 2005r.) comiesięcznej wypłaty.
Powiedz mi szczerze, czy za 10000 miesięcznie nie oczekiwał byś więcej od starosty? I chyba tu tkwi problem. Wiele krzyczy o sukcesach, ale ich nie ma. Po prostu nie ma. Mineło 16 lat (12+4). To normalne, że jakieś rzeczy zostały zrobione. Przecież to 16 lat. Ale porównując Wolbrom z innymi to stoimy w miejscu.
#2974
Adam Zielnik(Gość)
Re:Skandal w urzędzie i starostwie 2006/10/26 13:10
roew napisał: A jeśli w urzędzie są na to faktury? To jak bedziesz śpiewał? Szybko się komunikujecie skoro juz wiesz, że na pewno nie zapłacili za ogłoszenie. A może formą zapłaty jest zakup książki? Może powiesz, że takiej ksiażki nie ma w urzędach? Bo chyba nie chcesz powiedzieć, ze była urzędnikom potrzebna.
GóRNICKI TO HANDLARZ STANOWISKAMI
Jak tak łżę to poinformuj w końcu prokuraturę. Czekam już drugi tydzień. A tu nic.
GóRNICKI TO HANDLARZ STANOWISKAMI GóRNICKI TO HANDLARZ STANOWISKAMI GóRNICKI TO HANDLARZ STANOWISKAMI
Mydlisz bratku ludziom oczy, ale to nie takie proste. Augustowski był nadzieją, bo tak mieli dość Górnickiego. Kiedyś tą nadzieją po skorumpowanym AWS było SLD. Cóż, zapłaciliśmy za to wszyscy. Ale czy ktokolwiek płakał po AWS? I nikt nie płacze po Górnickim.
Ty się lepiej zastanów jak będziesz spiewał, jeżeli w urzędzie nie znajdą się faktury. Poza tym o jakim urzędzie piszesz. Rozumiem, że wolbromskim, to nie jestem w stanie się wypowiedzieć, natomiast w przedmiocie Starostwa z pewnością wypowie się RIO w wystąpieniu pokontrolnym i wtedy zobaczymy, kto ma rację. A skąd wiesz, że nic. Prokuratura ma 30 dni na przeprowadzenie postępowania wyjaśniającego mającego stwierdzić, czy zachodzi podejrzenie popełnienia czynu zabronionego, a jeśli tak, to czy kwalifikuje się ono do prowadzenia postępowania z urzędu. Osobiście spodziewam się, że prokuratura odmówi wszczęcia postępowania uzasadniając to faktem, iż zarzucany czyn wyczerpuje znamiona przestępstwa z art. 212 § 1 kk, które jest przestępstwem ściganym z oskarżenia prywatnego i pokrzywdzony może sam dochodzić ochrony swoich praw w ramach procedury prywatnooskarżeniowej. Choć nie jest wykluczone, że jednak będzie się im chciało zająć sprawą, gdyż było nie było pomawiasz funkcjonariusza publicznego i prokurator dojdzie do wniosku, iż ochrona obowiązującego porządku prawnego wymaga prowadzenia postępowania z urzędu. Tak więc nie piej tak tryumfalnie, ponieważ nie zasypałem gruszek w popiele i zacznij lepiej zbierać kasę na adwokata. A ponieważ muszę liczyć się z możliwością odmowy wszczęcia postępowania z urzędu i zalecenia prowadzenia go w ramach oskarżenia prywatnego dlatego od początku dobijam się o twoje personalia, bym mógł je ująć w prywatnym akcie oskarżenia. I dlatego proszę cię od dwóch tygodni, żebyś mi je udostępnił nędzny tchórzu, a nie ujadał z budy zwanej roew. Ot i cała twoja argumentacja: może, może, może - jest z tym związane przysłowie. Idąc tą logiką, to żaden burmistrz, starosta, czy marszałek nie powinien wydawać materiałów promocyjnych reprezentowanych przez siebie jednostek samorządu terytorialnego, bo zawsze gdzieś tam pojawi się jego nazwisko. Gości zagranicznych i inwestorów też nie powinien przyjmować, na spotkania do wojewody albo marszałka też nie powinien jeździć. Weź ty się człowieku opamiętaj bo zaczynasz wpadać w paranoję. Poza tym jesteś tak zaślepiony nienawiścią, że nie zdajesz sobie sprawy z tego, iż każdym takim jadowitym postem nabijasz punkty swemu znienawidzonemu wrogowi.
PS. AWS była rodzaju żeńskiego, a SLD jest rodzaju męskiego, analfabeto.
#2975
Adam Zielnik(Gość)
Re:Skandal w urzędzie i starostwie 2006/10/26 13:25
roew napisał: P.S. O jakich zasługach mówisz? Bo w notatce o Górnickim nie ma nic o zasługach. Piszą o jego wieloletnim członkostwie w PZPR, o zmianach poglądów jak chorągiewka by utrzymać się tylko na powierzchni. Poza tym nie ma nic. Przeciętny życiorys. Nawet słaby jak na kogoś, kto działa od wielu lat za publiczne pieniądze i jeździ od spotkania do spotkania, a tu kwiatuszki złoży, a tu wstęgę przetnie. Później czytamy, że wodociag zbudował, oczyszczalnię, drogi... Tak, drogi o których po chwili pisza gazety jako bublu, który po 5 latach wymaga kapitalnego remontu, a co roku łatania.
Też mi starosta. Nic nie potrafił załatwić. Nawet za zalew wolbromski się nie zabrał. Teraz wielkie napisy - "odzyskamy zalew". Gdzie był przez 4 lata? Przez 4 lata chętnie przyjmował 10000zł (uśrednione z 2005r.) comiesięcznej wypłaty.
Powiedz mi szczerze, czy za 10000 miesięcznie nie oczekiwał byś więcej od starosty? I chyba tu tkwi problem. Wiele krzyczy o sukcesach, ale ich nie ma. Po prostu nie ma. Mineło 16 lat (12+4). To normalne, że jakieś rzeczy zostały zrobione. Przecież to 16 lat. Ale porównując Wolbrom z innymi to stoimy w miejscu.
A,czyli jednak zwykła notatka, a nie emanacja "próżności". No przecież nigdy nie wypierał się członkostwa w PZPR, o czym wielu obecnych neoficki "patriotów" styropianowych "zapomniało". A czy pisze ta, że został z PZPR wyrzucony? Czy też "nie doczytałeś" tego. Od 1980 roku związany jest z Solidarnością i opcjami postsolidarnościowymi. Specjalistą od chorągiewkowej zmiany poglądów to jest twój Idol, który wszedł do rady w 1998 roku z listy SLD, zaraz wstąpił do AWS, potem znowu kandydował na Burmistrza z SLD, co nie przeszkodziło mu zkumać się z PiS - em, a aktualnie jest bezpartyjny. Chorągiewka w porównaniu z takimi woltami to jest pikuś. Żadna nie wytrzymałaby takiej ekwilibrystyki. Nawet żelazny kurek na dachu by się urwał. Przedstaw swój życiorys, pochwal się swoimi dokonaniami, pozwól nam je porównać i dopiero zabieraj się za krytykę innych. O drogach już ci pisałem, żebyś doczytał do końca artykuły w prasie, na które się powołujesz, a jeżeli nie jesteś w stanie przebrnąć przez tytuł, to nie zabieraj głosu. No, apowiedz mi czego tobie nie załatwił. Bo ewidentnie musiał ci czegoś nie załatwić. Nie przyjął do pracy, nie wydała szybciej decyzji, bo ty tak chciałeś, chociaż nie miałeś kompletu dokumentów, zwolnił jakiegoś pociotka? Nie wiem, napisz co ci zrobił, czym cię tak skrzywdził, że tak go nienawidzisz. Może twoje uprzedzenie jest uzasadnione. A co miał więcej zrobić wsprawie zalewu, jak twój komuszy idol wraz z komuszym wojewodą odebrali Gminie Wolbrom Zalew i przekazali RZGW w Gliwicach? A on jako wicestarosta nie był nawet stroną. Skoro właściciel nie chciał swojej własności, to co miał zrobić?
#2976
roew(Gość)
Re:Skandal w urzędzie i starostwie 2006/10/26 13:27
Chyba nie ja jedyny piszę o Górnickim. Zapominasz, że już od dawna pisałem, że w grę wchodzi jedynie oskarżenie prywatne.
Nerwy, drogi Panie puszczają bardziej tobie. Ja wypowiadam się tylko czasami, a ty obrażasz, wykpiwasz i uwłaczasz chyba każdemu kto pisze o Górnickim. Nie moja wina, ze prócz ciebie nikt o nim nie pisze pozytywnie.
I jeszcze dodam, że znudziła mnie już ta dyskusja o Górnickim. Ja mam swoje zdanie o nich wszystkich. Nie myśl sobie, że popieram Łaksę. Nie znam gościa. Nie wiem czego przez 3 lata dokonał. To o nim źle swiadczy bo v-ce burmistrzem był. Za bycie cieniem brać też nie mało kasy, też dla mnie jest oburzające. Pozostałych nie oceniam bo nie mieli szansy się wykazać. Jedno co, nie należy ich wyśmiewać bo może byliby znacznie lepsi od poprzedników.
Do e-wolbrom.info
Strasznie ciężko się czyta posty. Czy nie dałoby się tego przerobić w kierunku forum jak na gazeta.pl czy popularnego mechanizmu obecnego na wiekszości forów na prywatnych stronach?? Byłoby znacznie łątwiej czytać całe wątki. Teraz za dużo jest przeskakiwania. Nie czytając na bieżąco, ciężko nadrobić.
#2978
roew(Gość)
Re:Skandal w urzędzie i starostwie 2006/10/26 13:34
W sprawie zalewu mógł zrobić cokolwiek ponad krzyki "Odbierzemy zalew". Myślę, że więcej zrobił inny kandydat, właściwie kandydatka. Przynajmniej interweniowała u wojewody, a ten ponoć chce pomóc. Już więcej zrobiła, a nie jest starostą. W ogóle nie jest urzędnikiem. Nie musisz mnie przekonywać przez kogo zalew przypadł Gliwicom. Słyszałem, że to głównie wina Augustowskiego. Dla mnie on jest spalony od początku swej kadencji. Uważam, że jeśli nie wystartuje to zrobi coś dla siebie - nie ośmieszy się jeszcze bardziej.
#2979
roew(Gość)
Re:Skandal w urzędzie i starostwie 2006/10/26 13:39
Mam propozycję, pogadajmy o innych kandydatach i kandydatce oczywiście.
Zostawmy Górnickiego bo juz wiele powiedziano a innym przepuszczamy. Od razu powiem, że za wiele o nich nie wiem, ale spróbujmy. Przy okazji "zawieszenie broni" i spokojna rozmowa bez analfabetów i psów, ok?
Starzyk - człowiek ma dobrą opinię, nie bardzo wiadomo czego chce i czy przedstawił jakiś plan. Do mnie nie dotarł. Startuje w każdych wyborach i do rady przechodzi. Na burmistrza jednak go chyba nie chcą. Czy nie powinien spróbować o szczebel wyżej do powiatu? Bo pewnie znów burmistrzem nie zostanie?
#2981
Tomek(Użytkownik)
Platinum Boarder
Posty: 307
Re:Skandal w urzędzie i starostwie 2006/10/26 15:54
Oklaski: 3  
roew napisał:
Do e-wolbrom.info
Strasznie ciężko się czyta posty. Czy nie dałoby się tego przerobić w kierunku forum jak na gazeta.pl czy popularnego mechanizmu obecnego na wiekszości forów na prywatnych stronach?? Byłoby znacznie łątwiej czytać całe wątki. Teraz za dużo jest przeskakiwania. Nie czytając na bieżąco, ciężko nadrobić. Wypowiem się za admina. Kliknij na zwiń wątki (u góry)i już jest ok. Czyta się znacznie lepiej.
#2982
roew(Gość)
Re:Skandal w urzędzie i starostwie 2006/10/26 16:07
Rzeczywiście. Teraz jest czytelnie. Jest OK i przepraszam za swoją uwagę.
#2983
Adam zielnik(Gość)
Re:Skandal w urzędzie i starostwie 2006/10/26 18:03
roew napisał: Chyba nie ja jedyny piszę o Górnickim. Zapominasz, że już od dawna pisałem, że w grę wchodzi jedynie oskarżenie prywatne.
Nerwy, drogi Panie puszczają bardziej tobie. Ja wypowiadam się tylko czasami, a ty obrażasz, wykpiwasz i uwłaczasz chyba każdemu kto pisze o Górnickim. Nie moja wina, ze prócz ciebie nikt o nim nie pisze pozytywnie.
I jeszcze dodam, że znudziła mnie już ta dyskusja o Górnickim. Ja mam swoje zdanie o nich wszystkich. Nie myśl sobie, że popieram Łaksę. Nie znam gościa. Nie wiem czego przez 3 lata dokonał. To o nim źle swiadczy bo v-ce burmistrzem był. Za bycie cieniem brać też nie mało kasy, też dla mnie jest oburzające. Pozostałych nie oceniam bo nie mieli szansy się wykazać. Jedno co, nie należy ich wyśmiewać bo może byliby znacznie lepsi od poprzedników.
.
Nie koniecznie, nie koniecznie. trudno, żeby mi nie puszczały nerwy jak rzucasz oszczerstwami, nieprawdziwość których na dzień dobry wykazuję (vide - dzisiejsza dyskusja o who is who). Chyba nie oczekujesz, że będę siedział cicho, a ty bedziesz szkalował. I to anonimowo. Przedstaw się, to cię będę traktował z atencją, na jaką zasługuje każdy kontradycent w każdej, nawet najtrudniejszej dyskusji. Nie jestem dzikusem. Z tego co się zorientowałem, to jeszcze kilka osób oprócz mnie pisze o moim teściu pozytywnie, jak chociażby investigator, ziut, barbara. Dla mnie jest naturalne, że wieloletni "zawodnik" na samorządowym boiskumusi się liczyć ze znacznie mniejszą dozą wyrozumiałości ze strony kibiców, ale bez przesady. Chamstwo musi mieć swoje granice. Zwłaszcza przybierające postać zemsty tchórza, czyli anonimowego plucia. No własnie, nie znasz Łaksy, a go oceniasz i od razu skreślasz,a nic o nim nie wiesz. Dla mnie na przykład jest nr 2, po moim teściu, ponieważ jest doświadczony, nie będzie się musiał uczyć Gminy i Urzędu. Chociaż prywatnie go nie lubię, nie mam złudzeń co do jego moralności, zwłaszcza po pewnym zajściu w lutym 2000 roku, kiedy mój teść trafił do szpitala, a on ..... a nieważne, było - minęło, ale na szczęście otworzyło mi oczy i pozwoliło ujżećrzeczy w odpowiedniej proporcji. No i jeszcze, jak się dowiedziałem o pewnych zagraniach wobec mnie po wyborach w 2002 roku, to na płaszczyźnie etycznej gość jest u mnie spalony. Z tym że nie muszę go lubić, żeby ewentualnie popierać go jako kandydata na burmistrza, bo nie zamierzam się z nim żenić, ani umawiać, ani iść do łóżka, tylko oceniam go chłodno, w merytorycznych kategoriach, jako kandydata. A poza moim teściem i nim nie widzę żadnych, ponieważ pozostali nie posiadają podstawowego kryterium, dzisiaj wszędzie, w każdej instytucji, w każdej firmie cenionego ponad wszystko - własnie doświadczenia. jak się idzie szukac pracy, to owszem, pracodawcy zainteresowani są formalnościami (dyplony, kursy, stypendia, szkolenia), ale podstawowe pytanie zawsze jest jedno: a jakie pan, pani ma doświadczenie? I to zawsze się eksponuje w CV, a nie "papierki" jak to słusznie ujął Prezydent Wałęsa.
Roew, roew, roew, cośmimówi, ten skrót, ta zbitka liter, coś mi mówi, plus to poparcie dla Pani Gamrat, nie, no nie może być, pod latarnią najciemniej. Ale jaja. Cóż po raz kolejny okazało się, że mój teść kompletnie nie zna się na ludziach (no zresztą ma zięcia takiego, jakiego ma ). No i kto by pomyślał. Nie nie będę cię ciągał po sądach, wystarczy mi sama świadomość. Boże.