|
„Financial Times" Uważa, że bracia Kaczyńscy toczą ostrą grę polityczną. Brytyjski dziennik komentuje poniedziałkowe wystąpienie prezydenta Lecha Kaczyńskiego w telewizji i wcześniejsze informacje o ewentualnym rozwiązaniu polskiego parlamentu. "Przeciętni Polacy, oglądający swego prezydenta zamiast wieczornego programu, mogli nie wiedzieć o co chodzi, ale dla Warszawy przekaz był jasny: Lech i jego brat-bliźniak Jarosław toczą ostrą grę polityczną" - podkreśla dziennik.
"Frankfurter Allgemeine Zeitung" Przedstawiając poniedziałkowe wydarzenia w Polsce - pogłoski o rozwiązaniu parlamentu, zapowiedź telewizyjnego orędzia prezydenta, negocjacje Jarosława Kaczyńskiego z Samoobroną i LPR - "FAZ" wyjaśnia, że motywem postępowania PiS była obawa, iż jej dwaj mniejsi partnerzy mogą mimo paktu stabilizacyjnego popierać projekty ustaw Platformy Obywatelskiej. "Bracia Kaczyńscy sięgnęli po dramatycznie eskalowaną formę inscenizacji, aby pozbawić Samoobronę i LPR tej możliwości" - czytamy. Gazeta dodaje, że przywódcy LPR i Samoobrony ugięli się pod naciskiem i zobowiązali się do tego, iż nie będą popierali poprawek opozycji. W opublikowanym osobno komentarzu jego autor zauważył, że w ciągu pierwszych czterech miesięcy polski rząd mniejszościowy nie zdołał co prawda uchwalić jeszcze budżetu, lecz zrobił bardzo dużo, by rozszerzyć wąską bazę poparcia do rozmiarów "twierdzy nie do zdobycia". "Ze strachu przed wyborcami ekstremiści zawarli umowę o tolerowaniu (rządu) a obecnie zrezygnowali w dodatku z reszty politycznego pola manewru" - czytamy. "Teraz mogą więc rozpocząć się zapowiedziane przez Kaczyńskich czystki w państwowych mediach, przedsiębiorstwach i administracji. IV Rzeczpospolita, której kontury zarysowują się, nie będzie już krajem, który Unia Europejska powitała dwa lata temu"
"Der Standard" Demokracja w Polsce jest zagrożona i zarzuca braciom Kaczyńskim polityczne machinacje. "Kaczyńscy wystąpili z obietnicą stworzenia czystej, uczciwej Polski, tzw. Czwartej Rzeczypospolitej. Ale to, co praktykują od czasu zwycięstwa w wyborach parlamentarnych i prezydenckich jest wręcz zapierającą dech kpiną z tych zapowiedzi. Usuwa to w cień niemal wszystko, do czego Polacy od obalenia komunizmu są przyzwyczajeni w zakresie politycznego manewrowania, a to niemało.
"Respublika". "W ciągu sześciu godzin burza na scenie politycznej Polski zdążyła się rozpętać i ucichnąć. Analitycy zastanawiają się, komu był potrzebny ten dramat"
"Lietuvos Rytas" "celem spektaklu było zmuszenie LPR i Samoobronę do absolutnego poparcia rządu mniejszościowego". Dziennik akcentuje, że "to nie koniec kryzysu". "Poniedziałkowa decyzja ustabilizowała rynek, ale w upewniliśmy się też, że kryzys polityczny w każdej chwili może ponownie wybuchnąć"
|