|
Moim zdaniem Kaczyńscy to cyniczni kłamcy. Aby zagarnąć maximum władzy są gotowi na wszystko. Już jakieś dwa tygodnie temu w telewizji Trwam, zdecydowanej przeciwniczki PO, na pytanie telewidza o możliwość koalicji z PO Jarosław Kaczyński odpowiedział, że tym może się nie martwić, intencje były więc jasne i od dawna zaplanowane. Jak już pisałem zachłanność na władzę PiS jest ogromna. Skok na media, nominacje w radzie sądownictwa, urząd anty korupcyjny kierowany przez polityka, nadzór finansowy skupiony w rękach PiS, świadczy o tym bardzo wyraźnie. Ludzie mierni ale wierni i posłuszni „wodzom”. Jedna partia, jedna racja jest dewizą, która tym działaniom przyświeca, no i sławetne "teraz k... my" Kaczyńskiego Dzieląc się władzą z PO trzeba by oddać znacznie więcej stanowisk. Samoobrona i PSL zadowolą się kilkoma stanowiskami. I tu jest odpowiedz. Zastanawia jedno, gdzie tu interes kraju? Prywata, buta, arogancja cechująca PiS dyskwalifikuje tą partię z grona tych, których rządy mogą być czymś co niesie nadzieję. Dziwi też postawa Lecha Kaczyńskiego, prezydenta, który winien być mediatorem. Tymczasem on bez jakichkolwiek rozmów ze stronami żenującego konfliktu, jaki mieliśmy możliwość oglądać, opierając się jedynie na zdaniu polityków PiS, oświadcza, że to Donald Tusk kłamie. Czy taka jest rola prezydenta? Czy Lech Kaczyński jest prezydentem wszystkich Polaków? Moim zdaniem nie.
|