Antycham napisał:
Patrząc na Wasze "święte oburzenie" widzę że strzały były celne. Trafiony, zatopiony. Zapewniam mam jeszcze kilka w zanadrzu i nie omieszkam o nich napisać. Odsądzacie mnie od czci i wiary, tytułujecie chamem, pogratulować dobrego samopoczucia. Aby inni forumowicze dobrze zrozumieli problem kilka słów wyjaśnienia.
Kaplica Cmentarna
Odbywa się przetarg, wygrywa osoba która zażądała za jej wybudowanie najmniejszej kwoty. Tyle że po zrealizowaniu zlecenia zleceniodawca płaci kwotę znacznie wyższą od kwoty którą zleceniobiorca wygrał przetarg. Proste jak drut.
Dom przy ulicy Krakowskiej (dawny Bank PKO)
UM ogłasza przetarg otwarty na sprzedaż nieruchomości. Wygrywa go p. N. bliski współpracownik byłego burmistrza G. . Wygrywa, płaci i bardzo szybko sprzedaje zainteresowanym otwarciem w budynku apteki. Niby wszystko zgodne z prawem ale.... Rodzą się pytania. Czy zainteresowani otwarciem apteki nie mogli kupić nieruchomości bezpośrednio od UM? Zdecydowanie mogli, przetarg był otwarty. Czy ktoś rozsądny wyrzuca w błota znaczną kwotę pieniędzy. Nie!!!!!
Niby wszystko zgodne z prawem, ale ten smrodek....j. Mam prawo mieć wątpliwości? Mam.Kaplica - znacznie, czyli ile, podaj kwotę. Każdy, kto chociaż raz otarł się o zamówienia publiczne słyszał o robotach nieprzewidzianych (albo dodatkowych - jak kto woli) do 10% wartości zamówienia, a w niektórych przypadkach do 20% wartości zamówienia, które nie wywołują konieczności ogłaszania dodatkowego przetargu. Inaczej nie dałoby się zakończyć w terminie żadnej inwestycji.
Dom przy ul. Krakowskiej - odsyłam do mojego posta w temacie "O obietnicach" - nawet ci się nie chciało zajrzeć i przeczytać zanim napisałeś swój paszkwil (niby... mam wątpliwości, rodzą się pytania, smrodek - nie otwieraj gęby, to nie będziesz czuł smrodku)