Tomek napisał: [. Nadal twierdzisz że p. Górnicki nie ma wpisu w kto jest kto? !
Vide odpowiedź powyżej.
#3425
fazi(Gość)
Re: 2006/11/09 23:18
jest faktura - wystawiona przez wydawnictwo na płatnika : Gmina Wolbrom 32-340 Wolbrom Krakowska 1 . Jest i certyfikacik piękny w rameczce drewnianej no i wpis w wydawnictwie. Do zobaczenia przez ciekawskich bez problemu jeśli poproszą w sekretariacie. A poza tym kto sądzi że facet z PSL który skamlał o umorzenie mu paru stuwek czynszu za Domaniewice , zapląciłby komukolwiek 1600.00 zł za wpi w książce - to zupełnie nie zna ludzi!
#3426
investigator(Gość)
Re: 2006/11/09 23:44
Zdaje się , że niektórzy zidiocieli do szczętu. Prawdopodobnie , w obliczu kiepskich sondaży próbują metodami podłymi, wyjętymi z lamusa totalitaryzmu socjalistycznego, zdyskredytować kandydatów na burmistrza. Czyż bowiem nie jest zidioceniem kompletnym, że czyni się panu Łaksie zarzut na podstawie jakiegoś wywiadu, który nie wiadomo gdzie opublikowano i czy na pewno pan Starzyk go udzielił. To szczekanie "ja" natychmiast podchwytuje "roew" i dołącza -pozostały ze sfory - "Tomek", aby przy kalumniach rzucanych pod adresem pana Łaksy , opluć przy okazji drugiego kandydata - pana Górnickiego.Żaden z nich nie bardzo wie, o co chodzi, nie próbuje nawet ustalić, jakim cudem dla wydawnictwa "Who is who" Gmina zapłaciła za umieszczenie nawet tych, którym była przez ostatnie 4 lata nieprzychylna...Byleby tylko szczekać i toczyć pianę dookoła... To, że ktoś się znalazł w wydawnictwie "Who is who" , jest praktyką normalną, ale ową sforę to nic nie obchodzi. Nie mając ż a d n e g o dowodu materialnego, oskarżają kandydatów o wydatkowanie publicznych pieniędzy Gminy...To, co czynicie , jest podłe. Z pewnością tego nie czujecie . Pamiętajcie jednak, że los - z nieznanych mi przyczyn - zawsze , wcześniej czy póżniej , zło odwraca. Wróci ono i do was. Bez udziału tych, których szkalujecie. Być może wówczas zrozumiecie, że nie warto chwytać się tak niskich , odrażających metod. Obym się mylił i moja kasandryczna przepowiednie sie nigdy nie spełniła.
#3428
investigator(Gość)
Re: 2006/11/09 23:52
Tomek napisał: investigator napisał: ja ... napisał: Właśnie czytam wywiad z p. Starzykiem, który w odpowiedzi na pytanie: "czy ma jakieś zastrzeżenia do byłego wiceburmistrza (p.Łaksy)" pisze: "Wolbromianie zasługują na to, by reprezentował ich człowiek przyzwoity, nie drobny kombinator "(zamazano to w wywiadzie). Dalej pisze: "Pan Łaksa jest dzierżawcą gminnego mienia w postaci ośrodka rekreacyjnego ze stawami w Domaniewicach. Uważam, ze jest to nieprzyzwoite, jeśli nie niezgodne z prawem. Jakby tego było mało wystąpił do burmistrza Augustowskiego z pismem o umorzenie mu czynszu dzierżawnego w kwocie kilkuset zł. Burmistrz nie wyraził zgody, a Łaksa się na niego obraził. (...) Latem 2005 roku zgłosił się do mni przedstawiciel szwajcarskiego wydawictwa Who is Who. Zaproponował mi zamieszczenie w polskiej edycji mojej osoby za cenę około 1500 zł. Gdy podziękowałem mówiąc, że nie jestem zainteresowany takim dowartościowywanie samego siebie usłyszałem, że fakturę wystawi się na urząd gminy - bo tak przecież zrobił Łaksa. Nie wierzyłem, więc sprawdziłem - jest w magistracie taka płatnoś, jest i pan Łaksa w albumie.(...)" - co wy na to?? Szczerze mowiąc , nie wierzę, aby pan Łaksa dał się wrobić w coś takiego. Są to raczej konfabulacje - nie wiem czy pana Starzyka, czy twoje. Nadal twierdzisz że p. Górnicki nie ma wpisu w kto jest kto? roew Gość Skandal w urzędzie i starostwie - 26.10.2006 11:49 Nie wiem czy wszyscy znają książkę Who is who. Książka kosztuje ponad 1000zł i raczej niewiele osób z niej korzysta. Jest zbiorem życiorysów mniej znanych ludzi jak m.in. burmistrzowie. Za taki zapis wydawnictwo życzy sobie ok. 2000zł. Oczywiście nie ma w nim wielu znanych ludzi. Za to są Jerzy Górnicki i Jan Łaksa. I nie mam im za złe, że w swej próżności chcieli i tam zaistnieć. Problem w tym, że nie wolno im było płacić za umieszczenie informacji pieniędzmi publicznymi. Jak się okazuje, nie wolno, ale to zrobili. Jest to działanie na szkodę gminy i starostwa. Mam nadzieję, że oboje panowie wypowiedzą się czy już oddali pieniądze i przeproszą za tą samowolkę. PANOWIE GÓRNICKI I ŁAKSA, PIENIĄDZE PUBLICZNE NIE ZNACZĄ NICZYJE! Nie pojmuję! To , że się jest w "Who is who" jest naganne? Niby dlaczego? Ja nie wiem kto tam jest w tej wielkiej księdze, ale nie uważam tego za dyshonor. Nikt nie wyykazał (i nie wykaże), aby pan Górnicki figurował w tej księdze za pieniądze Gminy Wolbrom. Na tym, Tomus, polega właśnie podłość , którą czynisz ze wspólnikami : "ja" , "roew" i "gościem". Jeśli tego, jak zwykle , nie pojmujesz, zacznij napowrót uczęszczać na nauki religii, aby przypomnieć sobie ósme przykazanie...
#3430
investigator(Gość)
Re: 2006/11/09 23:57
ja ... napisał: To nie są żadne moje konfabulacje!! Prawie całość tekstu została przepisana z wywiadu, którego udzielił pan Starzyk!! Skoro on rozpowiada takie informacje to chyba tego nie wymyślił!! A odnośnie zachowania p. Łaksy i p. Górnickiego, cóż powiedzieć ...?? Może lepiej nie komentuję !! A czytałeś ten wywiad? Może podaj , z łaski swojej tytuł czasopisma, w którym ten wywiad jest. Niech wszyscy przekonają się, czy pan Starzyk pomawia pana Łaksę i o co. Inaczej - uważam to za konfabulacje mające na celu jątrzenie i szczucie kandydatów na siebie nawzajem. Podła robota. Dużo ci za to płacą?
#3433
investigator(Gość)
Re: 2006/11/10 08:16
fazi napisał: jest faktura - wystawiona przez wydawnictwo na płatnika : Gmina Wolbrom 32-340 Wolbrom Krakowska 1 . Jest i certyfikacik piękny w rameczce drewnianej no i wpis w wydawnictwie. Do zobaczenia przez ciekawskich bez problemu jeśli poproszą w sekretariacie. A poza tym kto sądzi że facet z PSL który skamlał o umorzenie mu paru stuwek czynszu za Domaniewice , zapląciłby komukolwiek 1600.00 zł za wpi w książce - to zupełnie nie zna ludzi! Podaj numer faktury i datę jej wystawienia, a także jak się nazywa dokładnie sprzedawca usługi. W sekretariacie tej faktury nie ma. Może ty masz do niej dostęp. Podanie adresu Urzędu Miejskiego nie charakteryzuje wcale faktury o której piszesz. Jest to tzw. ple, ple, ple. Podaj konkrety.Sam wpis w księdze "Who is who" nie jest hańbiący. Jaka jest w końcu cena za ten wpis (1500, 1600 czy 2000 zł), bo każdy podaje inną cenę. Powieszenie certyfikatu o wpisie też nie przynosi ujmy. O co zatem chodzi? O "uwalenie" pana Łaksy za wszelką cenę, przy pomocy pomówień? Każdy obywatel ma prawo wnosić o umorzenie zobowiązań wobec gminy. Także ten, co pracuje w urzędzie. Chodzi tylko o to, czy decyzję w tej sprawie podejmuje on sam, czy jego przełożony.Dlatego i ten casus Domaniewice jest g... wart, kolego. Czepiasz się jakpijany płotu.
#3434
barbara(Gość)
Re: 2006/11/10 08:30
Tomek napisał: investigator napisał: Tomek napisał: Jest i p. Górnicki. W której edycji? Wątpię, czy w tej z 2005 r.za pieniądze Gminy. Pan K. Augustowski raczej nie byłby dla Górnickiego tak wspaniałomyślny. Wątpię też , czy dla pana Łaksy. To są kolejne jakieś przedwyborcze bzdety. A ty to łykasz jak bocian żabę. roew Gość Skandal w urzędzie i starostwie - 26.10.2006 11:49 Nie wiem czy wszyscy znają książkę Who is who. Książka kosztuje ponad 1000zł i raczej niewiele osób z niej korzysta. Jest zbiorem życiorysów mniej znanych ludzi jak m.in. burmistrzowie. Za taki zapis wydawnictwo życzy sobie ok. 2000zł. Oczywiście nie ma w nim wielu znanych ludzi. Za to są Jerzy Górnicki i Jan Łaksa. I nie mam im za złe, że w swej próżności chcieli i tam zaistnieć. Problem w tym, że nie wolno im było płacić za umieszczenie informacji pieniędzmi publicznymi. Jak się okazuje, nie wolno, ale to zrobili. Jest to działanie na szkodę gminy i starostwa. Mam nadzieję, że oboje panowie wypowiedzą się czy już oddali pieniądze i przeproszą za tą samowolkę. PANOWIE GÓRNICKI I ŁAKSA, PIENIĄDZE PUBLICZNE NIE ZNACZĄ NICZYJE! Teraz wkleiłem właściwie, przepraszam za poprzedni post. Nie bardzo wiem, za co przepraszasz.Cytujesz wypociny roew, który w żaden sposób nie wykazał (podobnie jak kontrola z Regionalnej Izby Obrachunkowej ) aby wpisy (a w szczególności wpis dotyczący JG) zostały opłacone z pieniędzy publicznych. Samo zaistnienie w wydawnictwie "Who is who" nie wydaje się objawem próżności. Natomiast ułatwia kontakty, które we współczesnym swiecie są bardzo ważne. Nawet jesli kandydat Łaksa opłacił wpis z kasy Urzędu (czego nie wykazano w najmniejszym stopniu), to Urząd w każdej chwili może przypisać te pieniądze do zwrotu jako zakup nieuzasadniony. Jeśli jednak - jak pisze roew - z certyfikatu korzystał Urząd wieszając go w sekretariacie, to znaczy, iż Urząd wywodził z tego jakąś korzysć (np. taką, że interesanci w tym urzędzie mogli uzyskać bliższą informację o człowieku , który w takim lub innym zakresie podejmuje decyzje w ich sprawach i, co w przypadku realizacji hasła "Przejrzysta gmina" ma znaczenie). Zatem bez sensu jest to twoje cytowanie, wklejanie, przepraszanie nie wiadomo za co itd.