[b]eljotpi
Stoi...
Ale o co? Sądzę, że niegodne nas byłoby posługiwanie się w zakładzie biletami narodowego banku polskiego, dlatego proponuję stary, ale wciąż żywy w naszej szerokości geograficznej miernik wartości w postaci wody ognistej, a konkretnie w wymiarze przysłowiowego "pu lytry".
PS. Tylko nie jakiś sajf z targu, bez banderol's, proponuję coś "dla ludzi".