Jest. Również dla mnie. Tak więc bajer z numerami ip był jak kulą w płot...
Przyznam, że jestem wdzięczny szefowi za tą decyzję, bo kusiło by czasem tu spojrzeć, i człowiek nerwy tracił jak czytał te pomówienia, obelgi itp. A tak... zaglądam z domu, zwykle bardzo późnym wieczorem, a wtedy nawet nie mam siły się denerwować. Nirwana

OK. Myślę, że pewne sprawy zostały wyjaśnione, więc ja się stąd wynoszę, bo i tak mnie tu nie lubią. Gdyby ktoś czegoś ode mnie potrzebował - maila nie trudno znaleźć - osobiście - też nie widzę problemu.
Tak więc 'do usłyszenia' i na odchodne - pomyślcie jak zrobić coś dobrego dla miasta, a nie tylko jątrzyć. Moim skromnym zdaniem - to daje wiele więcej - i efektu i satysfakcji. Niedawno ktoś z przymrużeniem oka powiedział mi: nie myśl co Wolbrom może zrobić dla Ciebie, pomyśl, co ty możesz zrobić dla Wolbromia... I tego Wam życze - z czarnym PR daleko nie zajdziecie. Co widać co dzień w wiadomościach...