|
|
|
|
|
|
Historia tematu: : Skandal w urzędzie i starostwie Maks. pokazywanych ostatnich postów - (ostatni post jest pierwszy)
| Adam Zielnik |
Tomek napisał:
Problem w tym że jesteś zaślepiony nieomylnością swojego teścia. Przykre to ale takie są fakty. Dyskutować można z kimś kto potrafi czasami przyznać rację swojemu adwersarzowi. Tobie Adamie ta sztuka jest obca. Wi ęc z przykrością uwazam ten temat za zamknięty. Nie mogę dyskutować z kims kto jest ślepy i głuchy na argumęty innych. Dziękuję i pozdrawiam.
Nie wiem jakim cudem zdobyłeś laur platynowego forumowicza, skoro nie potrafisz poświęcić czasu na obserwację dydkutanata. Nie raz, nie dwa i nie trzy przyznawałem rację kontradycentom, o ile nie posługiwali dię w dyskucji sowizmatami, skrzywioną erystyką, czy zwykłymi pomówieniami. Co więcej, nie raz i nie dwa przyznawałem rację adminowi tej strony albo stawałem w jego obronie jak ktoś wypisywał kompletne brednie. A ostatnio, z tego co zauważyłem, jestem jedynym forumowiczem "podtrzymującym na duchu" obecnego burmistrza po wiadomej wpadce. Więc najpierw prześledź moje publikacje na tym forum, a potem formułuj opinie. Chyba, że całkowicie opierasz swą wiedzę na informacjach przekazywanych przez "zainteresowanych". No to rzeczywiście, w takiej sytuacji dyskusja jest bezprzedmiotowa, bo ja posługuję się faktami, dowodami i informacjami pewnymi, a nie plotami, a skoro fakty do ciebie nie przemawiają, albo nie potrafisz znaleźć merytorycznych argumentów, to bądź uprzejmy darować sobie wątpliwej wartości charakterystykę mojej osoby, bo nie ma ona z moją prawdziwą naturą nic wspólnego. Dziękuję i pozdrawiam.
|
| Tomek |
Skoro tak bardzo chcesz ciągnąć wątek drogi Adamie proszę bardzo. Po pierwsze. Jak twoim zdaniem prokuratura miała ustalić "uprawnionego do rybactwa" jeśli w świetle prawa takiego nie było, a tylko uprawniony... może odpowiadać za brak racjonalnej gospodarki.
Co do przyduchy. Masz pamięć wybiórczą albo podobnie jak ja nie znałeś tego problemu. To nie był pierwszy przypadek. Jak twierdzą zorientowani już w czasie gdy "gospodarzył" na zbiorniku MOSIR były przypadki masowego śnięcia ryb. Tyle że raczej nie nagłaśniane. Tragiczna była zwłaszcza jedna z zim. Co do racjonalności w gospodarce rybackiej może dotrzesz do dokumentu jaki na zamówienie UM pod koniec lat 80 przygotował jeden z profesorów AR z Krakowa. Problem w tym że jesteś zaślepiony nieomylnością swojego teścia. Przykre to ale takie są fakty. Dyskutować można z kimś kto potrafi czasami przyznać rację swojemu adwersarzowi. Tobie Adamie ta sztuka jest obca. Wi ęc z przykrością uwazam ten temat za zamknięty. Nie mogę dyskutować z kims kto jest ślepy i głuchy na argumęty innych. Dziękuję i pozdrawiam.
|
| Adam Zielnik |
Tomek napisał:
Co do ujawnienia, może kiedyś Ci szepnę..... Racjonalna gospodarka rybacka WSW była diametralnie różna od zaleceń fachowców, więc jeśli znasz te opinie kłamiesz na temat "racjonalności" w działaniach ww. Przykre to lecz prawdziwe. Zalecona przez specjalistów metoda zarybienia koncentruje cały wysiłek na wprowadzeniu do ekosystemu zalewu ryb drapieżnych przy minimalnym udziale ryb spokojnego żeru. Jaka była struktura zarybień WSW dobrze wiesz jeśli faktycznie interesowałeś się tym problemem. Ale mniejsza z tym, zbyt wąskie jest grono zainteresowanych aby dalej drążyć ten temat na forum. Może kiedyś, przy dobrym piwie spokojnie porozmawiamy. Co do konkluzji z postanowienia prokuratora, cóż, mogę być odmiennego zdania. Problem tkwił w ustaleniu "uprawnionego do rybactwa" gdyby prokurator podzielał twoje zdanie winny by się znalazł. Muszę jeszcze odpowiedzieć na temat "szarogęsienia" się wędkarzy z PZW na Zalewie. Drogi Adamie równie dobrze można powiedzieć o szarogęsieniu się na zbiorniku UM, który tak naprawdę był właścicielem tylko chwilę. Pozdrawiam i dobrej nocy życzę. Idę się napić.
A nie lepiej usiąść z piwkiem przy kompie? Skoro kłamię, to dlaczego te zalecenia fachowców nie zostały przekute przez prokuratora w zarzuty,jeżeli gospodarka rybacka WSW tak biegunowo od nich odbiegała? Po raz kolejny pytam, dlaczego podczas "szarogęsienia" się UM na zbiorniku, kiedy był właścicielem, nie działy się takie rzeczy?
|
| Tomek |
Co do ujawnienia, może kiedyś Ci szepnę..... Racjonalna gospodarka rybacka WSW była diametralnie różna od zaleceń fachowców, więc jeśli znasz te opinie kłamiesz na temat "racjonalności" w działaniach ww. Przykre to lecz prawdziwe. Zalecona przez specjalistów metoda zarybienia koncentruje cały wysiłek na wprowadzeniu do ekosystemu zalewu ryb drapieżnych przy minimalnym udziale ryb spokojnego żeru. Jaka była struktura zarybień WSW dobrze wiesz jeśli faktycznie interesowałeś się tym problemem. Ale mniejsza z tym, zbyt wąskie jest grono zainteresowanych aby dalej drążyć ten temat na forum. Może kiedyś, przy dobrym piwie spokojnie porozmawiamy. Co do konkluzji z postanowienia prokuratora, cóż, mogę być odmiennego zdania. Problem tkwił w ustaleniu "uprawnionego do rybactwa" gdyby prokurator podzielał twoje zdanie winny by się znalazł. Muszę jeszcze odpowiedzieć na temat "szarogęsienia" się wędkarzy z PZW na Zalewie. Drogi Adamie równie dobrze można powiedzieć o szarogęsieniu się na zbiorniku UM, który tak naprawdę był właścicielem tylko chwilę. Pozdrawiam i dobrej nocy życzę. Idę się napić.
|
| Adam Zielnik |
Tomek napisał:
[Adamie ciągle usiłujesz czytających kłamać. W 2003 roku nikt nie zarybiał Zalewu. Ostatnimi którzy zarybiali Zalew przed tą katastrofą ekologiczną było właśnie WSW. Co do racjonalności, poproś o operat rybacki przygotowany przez Instytut Rybactwa Śródlądowego w Olsztynie dla wód Zalewu. Przekonasz się na czym polega racjonalna gospodarka rybacka i przestaniesz powtarzać bzdurne opinie na temat racjonalności. Jeśli nie ufasz materiałom PZW zerknij do opinii przygotowanej przez biegłego z Zakładu Doświadczalnego IRS w Żabieńcu powołanego przez prokuraturę po katastrofie w 2003 roku. Tak jak obiecałem dotarłem do ludzi którzy znają problem. Więc jeszcze raz proszę, nie kłam bo wiele tracisz w oczach innych. Ja rozumiem prawidła rządzące kampanią wyborczą, ale czy warto tracić twarz?
A w którymto miejscu napisałem, że w roku 2003 był zarybiany Zalew? Zacytuj z łaski swojej. Napisałem o mądrej polityce zarybieniowej, którą w okresie od 01.01.2000 r. do 31.12.2003 roku prowadziło WSW, do czasu, kiedy wygasła umowa dzierżawy Zalewu zawarta na trzy lata. Zgodnie z § 12 ust. 1 umowy Dzierżawcy przysługiwało prawo wystąpienia do Wydzierżawiającego z wnioskiem o przedłużenie umowy na dalszy okres.
W dniu 04.02.2002 r. WSW wystąpiło do Zarządu Miasta w Wolbromiu z wnioskiem o przedłużenie przedmiotowej umowy dzierżawy na kolejne lata.
Uchwałą nr 88/02 z dnia 08.08.2002 r. Zarząd Miasta w Wolbromiu przychylił się do przedmiotowego wniosku.
Pan Burmistrz nie przedłużył jej jednak, pomimo pisemnych próśb ze strony WSW, spotkań oraz interwencji podczas sesji Rady Miejskiej oraz ponownego wniosku z dnia 22.05.2003 r. Efekt był taki, że od 01.01.2003 r. formalnie brakowało gospodarza na terenie Zalewu, a faktycznie panoszyli się tam Panowie z PZW i ich polityczni sojusznicy z Urzędu. A dlatego, że sprawy własności zbiornika oraz jego zarządu nie były w tym okresie zformalizowane, pewnie dlatego udało się niektórym uniknąć odpowiedzialności.
Oto garść faktów, a co do powołanych przez ciebie operatów to je znam i żadnej Ameryki one nie odkrywają. Ze były i są zanieczyszczenia, zwłaszcza azotanami z nawozów nawożonych na otaczające pola oraz przez ściekami z otaczającyh sołectw to wiadomo od lat, nie trzeba było biegłych żeby to swteirdzić, albo że muszą być zachowane w takich warunkach odpowiednie proporcje pomiedzy rybami roślinożernymi, a drapieżnikami. To nawet ja wiem, chociaż wędkarz, ichtiolog, hydrolog i w ogóle spec od gospodarki rybackiej żaden.
No i do jakich wniosków doszła prokuratura? Na czym to się skończyło? Czy członkowie WSW albo Górnicki zostali uznani winnymi tego zajścia?
Więc zanim zarzuci się komuś kłamstwo to warto poznać stanowisko wszystkich stron, a nie opierać swej wiedzy jedynie na lekturze artykułów opublikowanych na samym dole tej strony.
I ostatnie, skoro jesteś tak przekonany do swoich racji, to się ujawnij, a nie ujadaj jak inne forumowe kundelki zza opłotków nicku.
|
| Tomek |
Adam Zielnik napisał:
No to powiedz mi dlaczego za Górnickiego nie eksplodowała taka bomba. Przecież też były upały, zanieczyszczenie środkowiska, a nigdy nie doszło do "przyduchy". Po prostu była prowadzona racjonalna polityka zarybieniowa przez WSW.
Bardzo chętnie podystkutuję. Jak chcesz zasięgnąć informacji to słucham, po co szukać daleko?
Adamie ciągle usiłujesz czytających kłamać. W 2003 roku nikt nie zarybiał Zalewu. Ostatnimi którzy zarybiali Zalew przed tą katastrofą ekologiczną było właśnie WSW. Co do racjonalności, poproś o operat rybacki przygotowany przez Instytut Rybactwa Śródlądowego w Olsztynie dla wód Zalewu. Przekonasz się na czym polega racjonalna gospodarka rybacka i przestaniesz powtarzać bzdurne opinie na temat racjonalności. Jeśli nie ufasz materiałom PZW zerknij do opinii przygotowanej przez biegłego z Zakładu Doświadczalnego IRS w Żabieńcu powołanego przez prokuraturę po katastrofie w 2003 roku. Tak jak obiecałem dotarłem do ludzi którzy znają problem. Więc jeszcze raz proszę, nie kłam bo wiele tracisz w oczach innych. Ja rozumiem prawidła rządzące kampanią wyborczą, ale czy warto tracić twarz?
|
| Adam Zielnik |
Tomek napisał:
. Myślisz że tak prosto można zmienić poprzednie decyzje? .
Skąd. Potrzeba ogromnego wysiłku, samozaparcia, dobrej woli dobrych ludzi, pomocy wojewody, wygranej w KKU i WSA, a być może i NSA (no bo przecież przeciwnicy nie odpuszczą), no i jak przy każdym przedsięwzięciu zwykłego szczęścia. Ale skoro raz się udało, to dlaczego nie ma się udać po raz drugi? Zwłaszcza, że jesteśmy bogatsi w doświadczenie i nowe dowody? Poza tym, ja nigdy nie popełniam dwa razy tego samego błędu.
|
| Adam Zielnik |
Tomek napisał:
Dziękuję za informacje na temat własności Zalewu. Myślisz że tak prosto można zmienić poprzednie decyzje? Co do tragedii z 2003 roku. Odrobinę przyzwoitości drogi Adamie. Zanieczyszczenia w środowisku wodnym kumulują się latami, są jak bomba zegarowa która eksplodowała w roku 2003 więc to nie obecny właściciel, lecz lata zaniedbań "eksplodowały" zabijając tysiące ryb. Jeśli chcesz na ten temat podyskutować zaciągnę informacji u osób znających ten konkretny przypadek.
No to powiedz mi dlaczego za Górnickiego nie eksplodowała taka bomba. Przecież też były upały, zanieczyszczenie środkowiska, a nigdy nie doszło do "przyduchy". Po prostu była prowadzona racjonalna polityka zarybieniowa przez WSW.
Bardzo chętnie podystkutuję. Jak chcesz zasięgnąć informacji to słucham, po co szukać daleko?
|
| Tomek |
Dziękuję za informacje na temat własności Zalewu. Myślisz że tak prosto można zmienić poprzednie decyzje? Co do tragedii z 2003 roku. Odrobinę przyzwoitości drogi Adamie. Zanieczyszczenia w środowisku wodnym kumulują się latami, są jak bomba zegarowa która eksplodowała w roku 2003 więc to nie obecny właściciel, lecz lata zaniedbań "eksplodowały" zabijając tysiące ryb. Jeśli chcesz na ten temat podyskutować zaciągnę informacji u osób znających ten konkretny przypadek.
|
| Adam Zielnik |
Tomek napisał:
[b]Być może gdyby zalew był własnością Gminy mógłby służyć celom o jakich napisałeś. Co do wyglądu Zalewu. Hmmmmm pamiętam dyskusję w prasie lokalnej, zapewnienia burmistrz JG czego to nie zrobi, zlikwiduje nielegalne odprowadzanie ścieków do Zalewu, a ściślej zasilającego go potoku, zmieni Zalew w oazę czystości i co? Efekt tych działań mogliśmy zobaczyć w 2003 roku kiedy to SP wywiozła 5 ton śniętych ryb. Tak więc bądźmy poważni i potraktujmy Zalew jako kolejny "kawałek kiełbasy wyborczej", podobnie jak remont Domu Kultury. Ktoś kto zniszczył będzie naprawiał. Więc po cholerę niszczył! Traktujcie w końcu wyborców jako ludzi myślących, a nie "ciemny naród" Mam jeszcze jedno pytanie. Jaki jest stan prawny własności Zalewu, czy można go zmienić?
Przepraszam, ale trochę się pogubiłem. Sprostuj mnie jeśli błądzę. A w 2003 roku, to kto był burmistrzem i czyj był Zalew? Bo raczej nie Górnicki był wtedy burmistrzem i już nie Gmina Wolbrom była właścicielem zbiornika. Z tego co ja wiem burmistrzem był ktoś inny, a właścicielem też inny podmiot.
Tak więc rzeczywiście - bądźmy poważni.
Nie rozumiem na czym ma polegać zniszczenie Domu Kultury, bo chyba nie na odcięciu ogrzewania, co się nigdy nie zdarzyło za Górnickiego, przy znacznie mniejszych dotacjach niż obecnie. Właśnie traktujemy wyborców jak ludzi myślących, bo jakinaczej nazwać zaproponowanie programu, czy też "kiełbasy wyborczej", jak to nazywasz. To znaczy co kandydaci mają iść do wyborów z niczym? Jak wygram, to się zobaczy - tak ma wyglądać przygotowanie kandydata twoim zdaniem? No to chyba domyślam się na kogo będziesz głosował.
Właścicielem Zalewu Wolbromskiego jest skarb państwa, a funkcje właścicielskie wykonuje marszałek województwa za pomocą Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej z siedzibą w Gliwicach. jest tak dlatego, że Zalew Wolbomski został zaliczony do kategorii śródlądowych powierzchniowych wód płynących. Żeby to zmienić, i odzyskać Zalew dla Gminy Wolbrom, należy doprowadzić do zmiany kwalifikacji Zalewu na śródlądowe powierzchniowe wody stojące, za pomocą odpowiedniej dokumentacji hydrologicznej, hydrograficznej i geodezyjnej, a następnie uzyskac decyzję omunalizacyjną Wojewody Małopolskiego, która po uprawomocnieniu stanowić będzie podstawę do wpisu w księdze wieczystej prawa własności na rzecz Gminy Wolbrom.
|
|
|
|
Wszelkie Prawa niezastrzeżone, zapraszamy do kopiowania (§) 2005 e-wolbrom.info |
| |
|
|
|
 |